Motyla noga

W związku z ostatnimi wydarzeniami, zogniskowanymi w okół postaci bezdomnego Olka oraz jego rozmowy telefonicznej z Panem Jackiem Kurzątkowskim, postanowiłem jeszcze raz napisać na temat kanału “Jak to ogarnąć?”.

Wielokrotnie zaznaczałem jak obrzydliwym pomysłem było wykorzystywanie tematu bezdomności oraz ogólnej krzywdy społecznej do promowania swojej działalności coachingowej. Wydaje mi się to bardzo oczywiste i wiem z reakcji ludzi, że mniej lub bardziej się z tą tezą zgadzają, nawet nie rozumiejąc do końca mechanizmu działania tzn “treningu życia”.

Lekarze życia

Może w tym miejscu warto o wspomnianych trenerach życia (coachach – czyt, kołczach) napisać kilka słów. Kim są i czego chcą?

Jest takie powiedzenie, że jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to znaczy, że chodzi o pieniądze. W przypadku TŻ chodzi wyłącznie o nie. Bycie trenerem to bardzo proste zajęcie. Wystarczy mieć tzn “gadane” i być bezdusznym cwaniakiem i przepis na sukces mamy gotowy. Modus operandi jest zawsze taki sam. Wyszukują słabszych i sprzedają im nic nie znaczące prawdy życiowe. Są to rzeczy oczywiste. Ubrane w nacechowany emocjami marketing, który jest jakąś groteskową formą występu teatralnego.

Kiedyś byli szarlatani, którzy w buteleczkach sprzedawali cudowne kolorowe mikstury leczące wszystko. Od bólu głowy, po haluksy i uroki miłosne. Oni również szukali naiwnych i nie zawsze za małe pieniądze, sprzedawali im “cudowny lek”. Gdy ci już byli kilometry od wioski, okazywało się, że sprzedany specyfik to zabarwiona woda. Show, który zafałszował orientację i instynkt samozachowawczy – zdrowy rozsądek -, był bardzo wyrafinowaną manipulacją na szeroką skalę – czy coś Wam to nie przypomina?

Telefon do Olka

13 stycznia 2019 roku, na kanale MaRecki, został umieszczony film pt.: “JTO ROZMOWA Z OLKIEM … JACEK ZASTRASZA CHCE PRZEKUPIĆ….”. Powiem szczerze, że ja miałem bardzo duże trudności, żeby cokolwiek z niego zrozumieć i nawet miałem wątpliwości, czy to nie jest manipulacja z drugiej strony, bo ciężko było rozróżnić głos rozmówcy. Na szczęście na pomoc przyszedł sam Pan Jacek i na swoim kanale, w zakładce społeczność, umieścił potwierdzenie.

Przesłuchałem te nagranie kilka razy – przynajmniej gdzie coś było słychać. Powiem szczerze. W samych rozmowach nie widzę za dużo kontrowersji, bo w sumie już to było wielokrotnie zaznaczone, że Pan Jacek nie pomaga nikomu innemu poza sobą, stąd próby zachęcenia/zastraszenia bezdomnego do nakręcania mu dalszej oglądalności nie są niczym dziwnym. Jest za to jeden obrzydliwy fragment. Chodzi o bluzg w wykonaniu Pana Jacka “Motylej Nogi” Kurzątkowskiego.

Ja wiem, że wszyscy przeklinają (lub prawie wszyscy – nie generalizujmy), ale ten człowiek epatował zawsze nienaganną kulturą. Dbał o czystość języka i form mówionych. Co się w takim razie stało? Ja Państwu powiem.

To była hipokryzja. Cholerna, prostacka hipokryzja.

Znowu się chce rzygać. Jak człowiek, który dba o konsekwentne przestrzeganie swoich wartości, a sam ich nie przestrzega, ma prowadzić jakiekolwiek szkolenia? Czyż nie jest to druzgoczące potwierdzenie jego niewykwalifikowania? Wpiszcie mu w komentarzu #kursówniebędzie, niech wie że się nauczyliśmy od życia bycia konsekwentnymi.