Jak pomagać?

No właśnie. Dużo było powiedziane na temat jak tego nie robić lub raczej, czy tak to robić jak nam na kanale “Jak to ogarnąć?” Pan Jacek próbuje pokazać. Czy tak to powinienem zostawić?
To raczej pytanie retoryczne i w związku z dosyć dużym odzewem na poprzednie artykuły chciałbym się w tej kwestii, w sposób raczej zwięzły, wypowiedzieć.

Zaznaczę w tym miejscu, że nie mam kompetencji do tego, żeby wyznaczać jakieś standardy pomocy. Nie jestem psychologiem, ani nie studiowałem socjologii, żeby móc się w sposób bardziej analityczny zagłębić w czynniki powstawania biedy i znajdowania systemowych sposobów do rozwiązywania tych problemów. Postaram się jednak wyłuskać porady te już istniejące i rozsądne. Takie, które nie dyskryminują i które też nie są nadużyciem (nadużycie rozumiem jako pomoc nie dająca racjonalnego rezultatu lub niewłaściwą, jak np. kupowanie czegoś bardzo drogiego osobie bezdomnej, zamiast przeznaczenia tych pieniędzy na ratunek kilku osobom potrzebującym).

Internet jest źródłem darmowej wiedzy na wiele tematów. Jest to wiedza często wymagająca weryfikacji, bo każdy w tych czasach może umieścić swój serwis online i pisać na jego łamach, co mu ślina na język przyniesie. Są informacje uniwersalne, które są na tyle oczywiste, że nie wymagają jakiejś głębszej analizy. Są takie, które są łatwo sprawdzalne – jak np. prognoza pogody: wyjdę na dwór i wiem, czy pada, czy nie. Na koniec (przed końcem jest oczywiście masa innych typów, ale nie o tym) są informacje, które nie są do końca oczywiste, nie są łatwo sprawdzalne, ale człowiek instynktownie ma przeczucie, że są właściwe. Ten ostatni sposób wykorzystam do podania informacji, które uważam za rozsądne.

Nie wkładając za dużo pracy, wklepałem w wyszukiwarkę frazę szukaną i moim oczom ukazały się wyniki. Z tych wyników przeklikałem parę stron i znalazłem całkiem fajnie podane 12 sposobów pomocy osobom bezdomnym – ale spokojnie można by było użyć synonimu potrzebującym. Rzeczone porady możemy znaleźć na stronie okruszek.org.pl (po linkiem artykuł z poradami). Oczywiście każdy może sobie kliknąć i przejść, ale jeszcze ja je umieszczę poniżej:

  1. Reaguj zanim będzie za późno. Jeśli zauważysz, że ktoś z Twojego otoczenia ma kłopoty z płaceniem czynszu, stracił pracę, a ma kredyt – zapytaj, co się dzieje, wesprzyj, zaoferuj pomoc, zawiadom ośrodek pomocy społecznej czy inną organizację pomocową, jeśli spotkasz błąkające się dziecko czy osobę starszą. Twoja interwencja może uchronić od bezdomności.
  2. Dziel się 1% podatku przy rocznym rozliczeniu PIT. Z tych wpłat organizacje finansują pomoc przez cały rok.
  3. Wpłacaj co miesiąc choćby niewielką kwotę, ale stale. Takie regularne wpłaty bardzo ułatwiają planowanie wydatków i systematyczną pomoc. Pamiętaj Okruszek do okruszka, grosz do grosza…
  4. Klikaj regularnie w Okruszka. To tylko i aż klik. Pamiętaj, że za każdy klik, który ciebie nie kosztuje nic, Fundacja „Bliźniemu Swemu…” otrzymuje od reklamodawcy jakąś kwotę i tak gromadzi fundusze na pomaganie.
  5. Pomóż zorganizować pomoc psychologiczną, jeśli spotkasz w swoim otoczeniu ludzi z tego typu problemami. Choroby psychiczne to częsta przyczyna bezdomności.
  6. Przyjmij do pracy – jeśli jesteś pracodawcą i masz takie możliwości. Nawet jeśli starający się o pracę nie ma stałego meldunku. Wynagrodzenie jakie mu zapłacisz, pozwoli mu nie żebrać, nie kraść, a żyć godnie, nawet w bezdomności.
  7. Możesz zatrudnić się w organizacjach pomocowych. NGO są takimi samymi pracodawcami jak inne instytucje, choć oprócz niezbędnej wiedzy, w pracy pomaga też empatia i wrażliwość.
  8. Wspomagaj Banki Żywności, kiedy prowadzą świąteczne akcje zbierania trwałej żywności
    w dużych sklepach. Korzysta z nich wiele organizacji, w tym także Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta.
  9. Przekaż dary rzeczowe. Odzież, pościel, koce, kołdry, ręczniki, bieliznę (bardzo jej bezdomnym brakuje). Jeśli masz używaną, pamiętaj przekazuj tylko i wyłącznie tę w bardzo dobrym stanie (napraw zamki, wszyj guziki) i świeżo upraną. Powinny to być raczej: kurtki, spodnie, ciepłe swetry, dresy, koce. Te w kiepskim stanie wyrzuć. Nikt, nawet bezdomny, nie będzie miał z nich pożytku.
  10. Zostań wolontariuszem. Możesz się przydać w tych placówkach, do których trafiają samotne matki, w domach dziecka, schroniskach. Pracownicy dopasują Twoje umiejętności i wiedzę, do potrzeb placówki i podopiecznych. A potrzeb mają wiele. Tylko przemyśl decyzję: wolontariat nie może być na chwilę. Jeśli szybko zrezygnujesz, tylko zmarnujesz czas, jaki poświęcą Ci pracownicy na szkolenie.

Jeszcze są dwie, ale to odsyłam do artykułu powyżej.

Stosowanie się do nawet jednej z powyższych rad, powoduje, że już realizujemy wewnętrzną potrzebę pomocy. Wiem sam, jak ciężko wybrać jakiś racjonalny sposób, gdy wokół jesteśmy bombardowani prośbami: radio, telewizja, facebook… źródła informują nas o zbiórkach na leki, na pomoc w jakichś specyficznych sytuacjach gdy przypadek losowy doprowadza do tragedii. Spotykamy się bezpośrednio z dramatami w naszym bliższym otoczeniu (znajomy/znajomy znajomego ma chore dziecko itd…). Tu oczywiście, gdy sprawa dotyczy bliższych osób rozwiązanie jest proste. W innej sytuacji, gdy nie jesteśmy sami w stanie określić kierunku pomocy, najrozsądniej jest oddać sprawy w ręce profesjonalistów. Zadzwonić do lokalnego ośrodka Pomocy Społecznej, Caritasu, Monaru itp… należy unikać niesprawdzonych lub podejrzanych akcji charytatywnych (pierwszy lepszy link z google). Jeżeli masz wątpliwości co do zbiórki publicznej, sprawdź ją na http://zbiorki.gov.pl/zbiorki/zbiorki/wykaz-zbiorek 

Oprócz powyższego Okruszka, który posłużył dobrymi radami, znalazłem ciekawy artykuł odnośnie stołówki dla bezdomnych przy ulicy Miodowej (link). To też ciekawa inicjatywy, która w sposób właściwy pomaga osobą odsuniętym społecznie. Oczywiście każdy jest w stanie znaleźć jeszcze setki, jak nie tysiące przykładów i sposobów pomocy innym. Czasami jest to kupienie bułki bezdomnemu, czasami zasponsorowanie budowy skrzydła szpitala. Niezależenie od skali, wszystkie tego typu działania będę pozytywne.

Już miałem ten artykuł kończyć, ale obejrzałem znowu odcinek na kanale Jak to ogarnąć? i znowu zobaczyłem jeden temat, który jutro wieczorem poruszę w artykule. Będzie dotyczył zachowania anonimowości. Zapraszam.

Pozdrawiam z tego miejsca i kłaniam się Państwu.