Antykoncepcja dla dzieci

Po ostatnich wydarzeniach na kanale Jak to ogarnąć, już chciałem nawet pochwalić Pana Jacka za wycofanie się z pomocy (film – “- Drodzy widzowie, wkrótce zamknę wszystkie zbiórki…”). W tym filmie Pan Jacek “odkrył koło” ponownie i uznał (już streszczę), że to może wcale nie jest dobry pomysł, żeby dawać pieniądze alkoholikom i osobom, które przez lata swoim życiem udowadniały, że nie są odpowiedzialne i samodzielne. Brawo. 

Nie mam do końca pewności, ale wydaje mi się, że zamknięcie zbiórek i deklaracja zakończenia pomocy w obecnej formie jest związana, z niezrealizowanym celem zbiórki na pomagam.pl Pomoc bezdomnym, ograniczająca się do płacenia im za “kontrowersyjne” wywiady, z wyciąganiem pikantnych szczegółów życia, realizowała mniej więcej tyle samo, co działalność brukowców (np. “Nie śpię, bo trzymam kredens“). Jedyny skutkiem było zwiększenie oglądalności kanału, czyli płatna reklama dla Pana Jack Kurzątkowskiego, realizowana z pieniędzy ze zbiórki (ok 30 000 pln za darmo na promocję), na poczet przyszłej promocji kursów online. Myślę, że sam zainteresowany zupełnie nie widzi w tym nic złego, bo nawet wiele razy mówił w filmach, jak bardzo jest zły na pomagam.pl, że mu robią pod górę.

Sam bohater (Pan Jacek, bo on jest bohaterem swoich filmów) udowodnił już wielokrotnie, że nie posiada doświadczenia życiowego, nie jest ułożony i z całą pewnością nie jest etyczny. W ostatnim live znowu deklarował, że będzie ścigał stalkerów, którzy grzebią w jego życiorysie. Niestety znów wychodzi brak doświadczenia i mylenia definicji. Czym innym zupełnie jest sprawdzanie wiarygodności osoby publicznej – a z powodu działalności jako Vloger, stał się nią – co innego jest, przykładowo: szukanie szczegółów z życia sąsiadki (np kiedy się kładzie spać lub którędy chodzi do pracy), żeby realizować jakieś swoje zboczone cele.

Oczywiście nie można od Pana Jacka oczekiwać jakiegokolwiek wyczucia. Skąd ten wniosek? Ponieważ jak w ww. filmie groził swoim “stalkerom”, uznałem, że faktycznie musi być to bardzo ciekawe i wpisałem imię i nazwisko naszego herosa w wyszukiwarkę google. Moim oczom ukazał się ciekawy artykuł z 2004r zamieszczony w metro.gazeta.pl, pt.: “Seks bez gumki dla dziewięciolatków”. Brzmi ekstremalnie, czyż nie?! Poniżej screen:


Źródło: http://metro.gazeta.pl/metro/1,50145,1896605.html

Z jednej strony działał zgodnie z prawe panującym w Polsce (no bo nic jemu nikt nie zrobił/firmie), ale to jest koszmarnie nieetyczne. Na prawdę trzeba być wypranym z ludzkich uczuć, żeby tak postępować i uważać, że jest wszystko ok. W jaki sposób, taka osoba ma być leaderem moralnym w społeczeństwie?

To znowu pytania otwarte. Niech każdy sobie na nie odpowie sam.

Jeszcze jest jedna sprawa, którą chciałem poruszyć i która jest ewidentnym dowodem nieżyciowości pana korpoluda. Chodzi o film z Beatą. Miał podane wszystkie dane, tzn. min. wodobrzusze, wskazanie do przeszczepu wątroby… czy na prawdę tak ciężko samemu (nawet używając google/wikipedii) dojść do wniosku, że Pani Beata jest w stanie umierającym? Czy ten film na prawdę był konieczny? Czy transmisję z pogrzebu również będzie monetyzował przez reklamy? Znowu to napiszę. Rzygam.